Chleb a odchudzanie
Często słyszymy o tym, że aby skutecznie schudnąć, wystarczy wyeliminować z diety pieczywo i chleb.
Przez lata triumfów diet nisko-węglowodanowych, chleb zyskał sobie rangę jednej z największych przyczyn nadwagi i otyłości.
Czy słusznie?
I czy rezygnując z niego naprawdę gwarantujesz sobie piękną sylwetkę i świetne samopoczucie?
Cóż, co do świetnego samopoczucia, niezupełnie.
Wręcz przeciwnie, chleb można uznać za żywność poprawiającą nastrój. Zawiera on bowiem węglowodany, które przyczyniają się do zwiększenia w mózgu środków chemicznych odpowiedzialnych za dobre samopoczucie i - uwaga!- ograniczających skłonność do przejadania się.
Pieczywo i sam chleb jest doskonałym źródłem węglowodanów, których mózg potrzebuje do produkcji serotoniny, neuroprzekaźnika, który odpowiada za poczucie komfortu i zadowolenia, mówi Nina T. Frusztajer, bostońska lekarka, autorka książki "Serotonine Power Diet".
"Gdy ciało przetwarza węglowodany, uwalnia insulinę, co pomaga w przekazywaniu tryptofanu do mózgu. To bezpośrednio przyczynia się do produkcji serotoniny"- wyjaśnia Frusztajer.
Gdy poziom serotoniny jest optymalny, czujesz się spokojna i szczęśliwa i odczuwasz mniejszy apetyt.
Z drugiej strony, gdy poziom serotoniny w ciele jest zbyt niski, możesz czuć się przygnębiona i rozdrażniona, co czyni Cię bardziej skłonną do przejadania się.
Chleby zawierające pełne ziarna są najzdrowsze, jednak pamiętaj, że podczas komponowania diety konieczny jest umiar i zdrowy rozsądek.
Sprawdzaj wartość odżywczą spożywanego przez Ciebie pieczywa i dbaj o to, by nie stało się odpowiedzią i nadużywanym lekarstwem na spadki nastroju. .Najlepiej, by pieczywo stanowiło świadomie zaplanowany i zdrowo wkomponowany element zbilansowanej diety- nie przekąskę.
| « poprzednia | następna » |
|---|


Komentarze
Kanał RSS z komentarzami do tego postu.