Emocjonalne obżarstwo
Jeżeli masz tendencję, by poddawać się dyktaturze emocji w kwestii tego, co wkładasz do ust, możesz mieć problem z emocjonalnym obżarstwem, zwanym również jedzeniem kompulsywnym lub kompulsywnym obżarstwem.
Jak sobie z nim radzić?
Musisz wykonać ogromny wysiłek, by zacząć zastanawiać się nad tym co i w jaki sposób jesz, a także zagłębić się w swoje wnętrze i dotrzeć do tych emocji, które powodują nienaturalną potrzebę jedzenia.
Dziś przedstawiamy sugestie, które mogą Ci pomóc.
1. Jeżeli czasami wkładasz pokarm do ust nie zdając sobie z tego sprawy
Jedzenie bez świadomości jedzenia jest jedną z charakterystycznych cech emocjonalnego obżarstwa.
Jeżeli zdasz sobie sprawę z istniejącego problemu, łatwiej będzie Ci poszukać doświadczonego wsparcia.
Możesz również dołączyć do grup wsparcia, istniejących w sieci.
Warto też, byś zaczęła prowadzić Dziennik Odchudzania, odnotowując w nim za każdym razem wszystkie myśli i emocje, które towarzyszą czynności wkładania pożywienia do ust.
Dobrze, byś pomogła swojej silnej (słabej) woli- już na etapie zakupów.
Kupuj jak najwięcej sałaty i warzyw, które mają mało kalorii, a szybko powodują uczucie sytości - jeżeli pod ręką będziesz miała wyłącznie zdrowe pokarmy, łatwiej będzie Ci odzyskać kontrolę.
Unikaj kupowania przekąsek, które łatwo pochłonąć w chwili ataku- wszelkiego rodzaju słodyczy, chrupek, ciastek, etc.
2. Jeżeli jesz po awanturach, kłótniach, stresujących sytuacjach lub pod wpływem nudy
Jedzenie pod wpływem smutku, rezygnacji lub nudy nie jest lekarstwem na Twoją sytuację- a takiego lekarstwa musisz poszukać, być może nawet z pomocą psychologa lub psychiatry.
Odnalezienie skutecznej metody na rozładowanie emocji może być znacznie skuteczniejsze na dłuższą metę nie tylko dla Twojej figury i zdrowia, ale także dla psychiki. Bardzo często emocjonalne obżarstwo powoduje krótkotrwałe polepszenie nastroju, a następnie silne wyrzuty sumienia i "moralnego kaca".
Idź do klubu fitness, by rozładować emocje.
Zapisz się do szkoły jogi lub szkoły walki.
Jeżeli się nudzisz, znajdź sobie zajęcie- najlepiej wymagające fizycznej aktywności.
Jeżeli zdarza Ci się przejadać nawet wtedy, gdy nie jesteś głodna, wypróbuj następującą, prostą strategię.
Badania potwierdzają, że zwykle jemy więcej, gdy jest mniej światła. Jeżeli zatem czujesz się źle ze sobą, zanim poszukasz ukojenia w lodówce, włącz wszystkie światła i telewizor. Na biurku postaraj się o jaśniej świecącą lampkę i używaj mocniejszych żarówek.
3. Jeżeli czujesz się zła, winna lub zestresowana po jedzeniu
- Stres,
- złość,
- poczucie winy,
to częste emocje pojawiające się w przypadku emocjonalnego obżarstwa.
Niestety, jeżeli jesz kompulsywnie, przejadanie jest jak posypywanie rany solą- dlatego miej pod ręką jedynie zdrowe, niskokaloryczne przekąski - wówczas poczucie winy może być mniejsze, a Ty będziesz czuć, ze robisz cos dla swojego zdrowia.
4. Jeżeli nie masz strategii na pokonanie negatywnych emocji
Znalezienie aktywności fizycznej, która pozwala Ci wyciszyć myśli, a także trzymanie zdrowych, ubogich w kalorie pokarmów pod ręką, to dwie doskonałe strategie walki z kompulsywnym obżarstwem.
Miej w lodówce świeże owoce i warzywa, a także zbożowe ciastka lub płatki.
5. Zwykle obżerasz się, gdy masz gorzej zorganizowany czas
Zbyt dużo wolnego czasu to zapłon dla emocjonalnego obżarstwa.
Dlatego planuj każdy wolny dzień i zapisuj cele- będzie Ci łatwiej wypełnić każda minutę.
Zawsze celem numer jeden powinny być rzeczy, które pozwolą Ci się aktywnie odprężać albo rozwijać, na przykład: rozmowa z przyjaciółmi, spacer, nauka języka obcego, zapisanie na kurs salsy, nauka czegoś nowego, dokończenie od dawna rozpoczętych czynności, etc.
Nie wykręcaj się brakiem pieniędzy- istnieje wiele bezpłatnych możliwości zajęcia czasu: od nauki w sieci, przez spacery i biegi, po spotkania ze znajomymi na świeżym powietrzu.
Twój organizm i psychika na pewno to docenią.
6. Jeżeli zjesz coś tuczącego rano, nie trzymasz diety już do końca dnia
Klasyczny przykład auto-sabotażu to myślenie w stylu: "Już i tak zrujnowałam dietę, Nie ma co się zatem katować".
Najlepszym sposobem by pokonać taki model myślenia, to przejść nad faktem porannego obżarstwa do porządku dziennego.
Nie ma nic złego w tym, ze zjesz pyszny posiłek, deser lub przekąskę.
Nie pozwól tylko, by spowodowało to efekt kuli śnieżnej i nie tylko zniszczyło wypracowane w pocie czoła efekty diety, ale także wpędziło Cię w poczucie winy.
7. Kuszące ogłoszenia kulinarne zawsze sprawiają, ze chce Ci się jeść
Warte miliony reklamy produktów spożywczych, które atakują nas zewsząd, przez cały dzień bywają prawdziwym czynnikiem zapalnym dla napadu emocjonalnego obżarstwa.
Jeżeli problem dotyczy również Ciebie, musisz włożyć trochę wysiłku w naukę ignorowania ich.
Wytłumacz sobie, że to, co widzisz na zdjęciach i w telewizji nie jest w gruncie rzeczy prawdziwym jedzeniem, tylko lakierowanym eksponatem, dodatkowo poprawianym w programach graficznych.
Zamiast wyobrażać sobie smak i zapach, próbuj czuć w ustach plastik i zapach lakieru do włosów. Gdy opanujesz tą prostą metodę, żadna reklama nie będzie w stanie złamać Twojej silnej woli.
8. Wierzysz, że jedzenie jest Twoim wrogiem
Tak naprawdę doskonale wiesz, ze to niejedzenie stanowi problem i nie jedzenie należy obwiniać.
Ono po prostu jest, a od Ciebie wyłącznie zależy, co z nim robisz.
Może sprawiać przyjemność- a nawet powinno- podczas romantycznej kolacji lub pikniku, albo rodzinnego spotkania.
Jedzenie może być także lekarstwem- zwłaszcza używane umiejętnie (na przykład w Tradycyjnej Medycynie Chińskiej leczenie rozpoczyna się od kuchni).
Poprzez przywrócenie równowagi w ciele, może leczyć także umysł- jednakże nie powinno nigdy być stosowane jak narkotyk, który odpędza leki, smutek, nudę lub zagłusza kompleksy i poczucie niskiej wartości.
| « poprzednia |
|---|


Komentarze
nie umiem sobie kompletnie z tym poradzić ,
To jest okropne, dzisiaj miałam spotkac się ze znajomymi, isć na rowery, ale wszystko odwołałam, tłumacząc się, że źle się czuję. Zaplanowałam sobie, że dzisiaj sie w koncu nauczę, bo przez kolejne 3 dni mam w sumie 6 testów, na które nic jeszcze nie umiem, a nie chcę zawalać szkoły i przyszłości. Gdy siedzę w domu, czuję się bardzo samotna, jestem zła na cały świat i gdy tylko mama wyjdzie na chwilę z domu, szybko biegnę do lodówki i do barku i wyciągam wszystko, czego wcześniej sobie zakazałam. Rodzice nie wiedzą o moim problemie, myślą, ze mam wolny metabolizm i sądzą, ze mało jem. Wstydzę się im o tym powiedzieć, a jak nawet mówię mamie, to ona: zjadłaś wiecej, bo miałaś taką potrzebę, musisz sie uczyc i dlatego
A tak naprawdę efekt tego obżarstwa jest całkiem inny, użalam sie nad sobą, płaczę, nie jestem w stanie nic zapamiętać z tego, co czytam i zaczynam być senna. Pomóżcie, błagam! Co mam z tym zrobić? Bo ja sobie już nie radzę, nie wiem co dalej będzie...:sad: Nie lubię siebie, w tym wieku powinnam tętnić energią, a jest wręcz przeciwnie, jestem nerwowa i niemiła dla innych:sad:
obżarstwo - głodówka - obżarstwo - głodowka
trzeba do cholery z tym skończyć dziewczyny!
Kanał RSS z komentarzami do tego postu.